dodano przez "Przystań Tęczowe Promyki - Dajemy Dzieciom Radość i Miłość"
2026-08-16
Dwa dni badań… Nowe spostrzeżenia, nowe spojrzenie, kolejne badania, nowa przestrzeń do szukania innych rozwiązań… Ta Kobieta… Pani Doktor. ❤️ Ona widzi znacznie więcej. Podpowie, wytłumaczy, połączy rzeczy, które na pierwszy rzut oka zupełnie do siebie nie pasują. A temat przecież nie jest łatwy. Bo FAS i inne zaburzenia nie znikną wraz z ukończeniem 18 lat. Będą miały wpływ na dorosłe życie niektórych naszych Dzieci. Na ich samodzielność, podejmowanie decyzji, relacje z ludźmi, pracę, bezpieczeństwo… na zwykłą codzienność. I tak… trudno jest słuchać, kiedy rokowania nie są optymistyczne. Trudno, kiedy gdzieś głęboko w środku już to wiedziałaś, ale wciąż miałaś nadzieję, że może się mylisz. Jeszcze trudniej, kiedy Twoje przeczucia i spostrzeżenia dotyczące zachowania najmniejszego Maleństwa potwierdza właśnie ONA… I co wtedy? Wtedy nie ma czasu na obrażanie się na rzeczywistość. Trzeba zrobić kolejną diagnozę. Pojechać do kolejnego specjalisty. Sprawdzić. Poszukać. Zrozumieć. Nie dla papierka. Nie dla kolejnego rozpoznania wpisanego do dokumentacji. Nie po to, żeby przykleić Dziecku następną „łatkę”. Tylko po to, żeby realnie mu pomóc. Bo diagnoza sama w sobie niczego nie zmienia. Ale może zmienić nasze spojrzenie na Dziecko. Może sprawić, że zamiast wymagać czegoś, czego ono zwyczajnie nie potrafi, zaczniemy szukać sposobu, w jaki potrafi. Zamiast pytać: „Dlaczego znowu to zrobiłeś?”, zaczniemy zastanawiać się: „Co dzieje się w Twojej głowie i jak mogę Ci pomóc?”. Te dwa dni dały mi bardzo dużo do myślenia. Nie wszystkie odpowiedzi były tymi, które chciałabym usłyszeć. Pojawiły się za to kolejne pytania. Kolejne kierunki diagnostyczne. Kolejne rzeczy do sprawdzenia. I pewnie znowu będą telefony, terminy, wyjazdy, poczekalnie, gabinety i stos dokumentów… Ale jeżeli na końcu tej drogi będzie choć jedna odpowiedź, która pozwoli nam lepiej zrozumieć nasze Dziecko i ułatwić mu funkcjonowanie — warto. Bo naszym zadaniem nie jest udowodnić światu, że każde z naszych Dzieci kiedyś będzie całkowicie samodzielne. Naszym zadaniem jest zrobić wszystko, żeby każde mogło być tak samodzielne, jak pozwalają mu na to jego możliwości. A jeśli któregoś z nich przez dorosłe życie trzeba będzie nadal prowadzić za rękę? To będziemy prowadzić. Bo rodzicielstwo nie kończy się wraz z osiemnastymi urodzinami. A miłość tym bardziej. ❤️ Wracamy więc z nowymi odpowiedziami, kolejnymi pytaniami i następnym punktem na naszej diagnostycznej mapie. Zmęczeni? Trochę. Przestraszeni tym, co czasem słyszymy? Też. Ale przede wszystkim bogatsi o wiedzę, która pozwala nam jeszcze lepiej walczyć o ich przyszłość. Nie o idealną przyszłość. O ich najlepszą możliwą przyszłość. ❤️ Mama B
Zobacz także:
- » wakacje
- » Podaruj dzieciom huśtawkę pełną uśmiechów!
- » Może znajdzie się ktoś, kto spełni nasze rowerowe marzenie?
- » Ciociu ciociu a nie możemy.........
- » Rodzinka.pl
- » Marzenie o odkurzaczu, który posłuży na lata
- » Prośba o pomoc w zakupie suszarki automatycznej do ubrań
- » Wyprawka
- » Prośba
- » Zbiory z naszego warzywniaka!
- » Glee nie lubię kalafiora buuu
- » Mierz siły na zamiary..
- » Dziekujemy
- » Powiększenie rodziny w 5 godzin od telefonu ❤️
- » PODZIĘKOWANIE
- » Podziękowanie
- » Powiększyła się rodzina
- » PODZIĘKOWANIE
- » Przybory szkolne
- » No to jaki to ptaszek....
zobacz więcej













